Wpadłam niechcący na chłopaka, jak ja uważałam że z mojej winy. Pomógł mi wstać a ja otrzepałam się.
- spoko, moja wina - uśmiechnęłam się
Sięgnęłam po torbę leżącą na podłodze. Zobaczyłam moją nogę, była czerwona w mojej głowie były tylko myśli: ,,No szlak że akurat przed sesją'' ,,Ciekawe czy da się to zamaskować''.
- kurde - powiedziałam podnosząc się
Patryk?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz